Odpowiedź na krytyke

ODPOWIEDŹ NA KRYTYKĘ

“Krytyka: Działanie HCG nie jest udowodnione naukowo

Działanie hCG zostało udowodnione naukowo przez dr Simeonsa po 16 latach klinicznych badań naukowych i zostało opublikowane już w roku 1954 w czasopiśmie „LANCET”- jednym z najbardziej znanych i rygorystycznie cenzurowanych naukowo wydawnictw. Gdyby prace te nie były udowodnione naukowo tzn. nie przeprowadzono by ich zgodnie z naukowymi procedurami (podwójnie ślepych próbach itp.) nigdy nie dopuszczono by do ich publikacji na łamach tego czasopisma. Warto nadmienić, że dr A.T.W Simeons jest także odkrywcą ATEBRYNY – do dzisiaj stosowanego leku na malarię a za swoje osiągnięcia dla medycyny został nagrodzony Żelaznym Krzyżem Zasługi przez królową Anglii. Kliniczne prace dr Simeonsa były kontynuowane i opisywane przez innych lekarzy np. dr Daniela Belluscio z Argentyny, który w zmodyfikowanym protokole opracowanym w latach 1994-2007 poleca wraz z dietą podawanie doustne roztworu hCG. Badanie te przeprowadzał w klinice na dużych populacjach pacjentów dochodząc do przedstawionego powyżej efektu.

Krytyka: Stosowanie diety HCG grozi niedożywieniem i innymi uszkodzeniami.

Celem każdej diety jest pobudzenie organizmu do usunięcia nadmiernej ilości tłuszczu. Poprzez dietę HCG organizm w sposób ukierunkowany sięga do tych uporczywych i odpornych na diety zapasów tłuszczu, pokrywając tymsamym swoje dzienne zapotrzebowanie na kalorię. Podczas diety powinno się przyjmować witaminy, minerały oraz pierwiastki śladowe, dzięki temu pokryjemy dzienne zapotrzebowanie na te substancje.

Krytyka: Efekt chudnięcia pochodzi wyłącznie z diety, a nie z działania HCG.

Oczywiście że utrata wagi podczas stosowania diety 500 kcal wynika z faktu przyjmowania tak małej ilości posiłków natomiast hcg ukierunkowuje chudnięcie na eliminację tłuszczu – spalając go w celu zabezpieczenia odpowiedniej ilości energii niezbędnej do życia. I to jest najbardziej rewolucyjny protokół dietetyczny, który powoduje skuteczną walkę z otyłością poprzez zmiany w sposobie działania przysadki mózgowej ( zostaje ona zresetowana i przywrócona do wydawania prawidłowych przekazów przez neurotransmitery). Najnowsze badania niemieckiego zespołu lekarzy pod kierownictwem dr. Achima Petersa potwierdziły, iż przyczyny otyłości znajdują się w mózgu a dokładniej w nieprawidłowo funkcjonującej „grze” neurotransmiterów wydających błędne rozkazy. Inaczej mówiąc zespół naukowców obalił praktycznie wszystkie dotychczas obowiązujące dogmaty na temat przyczyn otyłości i potwierdził prawidłowość podejścia dr Simeonsa do szukania przyczyny otyłości w pracy przysadki mózgowej i podwzgórza. Każdy, kto kiedykolwiek przeprowadzał dietę niskokaloryczną albo pościł bez przyjmowania HCG, wie, że nie zawsze znikają niepożądane zasoby tłuszczu. Lecz najpierw organizm traci w zależności od diety wodę oraz masę mięśniową. Do tego dochodzi fakt, że samopoczucie podczas diety jest złe, a uczucie głodu- bardzo duże. Dieta 500kalorii bez zastosowania HCG byłaby ciężka do wytrzymania na dłuższa metę. Poprzez zażywanie kropli HCG redukcja tłuszczu jest wspierana w tych miejscach, gdzie znajdują się strefy problematyczne, polepsza samopoczucie i znacznie hamuje uczucie głodu poprzez przełączenie na tryb spalający tłuszcz. Krople HCG w połączeniu z dietą 500kalorii prowadzą w krótkim czasie do maksymalnej utraty wagi.

Krytyka: Wg Amerykańskiej Federacji Zdrowia (FDA) HCg nie pomaga chudnięciu

Jest to wynik badań z lat 70. Badacze doszli do tego wniosku nie znając samej kuracji. Uwzględniając  relacje tysięcy ludzi, którzy zgubili zbędne kilogramy dzięki HCG wyniki FDA brzmią mało wiarygodnie. ” (przeczytaj też dokładnie odpowiedź na pytanie trzecie)

Przytoczone informacje pochodzą z książki Anne Hild Dieta HCG oraz z publikacji Dr. Roberta Zawiślaka

Poniżej przytaczamy historię opisaną przez Pana, który przeszedl dietę HCG 500. (http://www.dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?t=18096&postdays=0&postorder=asc&start=15 )

korzystął z hormonu, my oferujemy krople wg Anne Hield autorkie książki dieta hcg , która korzystała z obu – hormonalnych i bezhormonalncyh efekt jest taki sam.

“Niektórzy wprawdzie wątpią w skuteczność tej terapii, nikt jednak dotychczas także nie twierdził, że jest ona w jakikolwiek sposób szkodliwa. Chodzi tu bowiem o przyjmowanie 125-200 jednostek hCG dziennie, podczas gdy organizm ciężarnej kobiety produkuje ich codziennie miliony, zaś kulturyści-koksiarze przyjmują jednorazowo po 5.000 jednostek tego hormonu.

Pierwsze dwa dni je się normalnie (czyli dużo tłuszczy i mało skrobii), gdyż hormon zaczyna działać dopiero na trzeci dzień od jego przyjęcia. Wtedy to maksymalnie ogranicza się tłuszcze, gdyż organizm potrafi już skutecznie sięgać po własne zasoby. Z tego samego powodu dietę 500 kcal należy stosować jeszcze przez dwa dni od zakończenia podawania hCG, gdyż okres jego półrozpadu w organizmie to 30 godzin. Kuracja nie powinna trwać krócej niż 21 dni, jako że oprócz chudnięcia zachodzi jednocześnie “przeprogramowanie” mózgu i nie należy tego procesu przerywać. Przy dłuższym stosowaniu (do 45 dni) też należy podjąć pewne działania (dni bez hCG) aby zapobiec uodpornieniu się nań organizmu. Kurację można powtarzać, jednak należy zachować okresy karencji – conajmniej 6 tygodni po pierwszym cyklu, 8 tygodni po drugim itd.

Sam jadłospis jest tak naprawdę tylko w pierwszej chwili przerażajacy (500 kcal dziennie!), jednak zaspokaja on w 100% zapotrzebowanie organizmu na białka i węglowodany. Tłuszcze czerpie się z własnych zasobów i odczuwa się tylko niewielki dyskomfort w pierwszych dniach programu (Dr. Simeons – “Pounds and Inches”). Można co najwyżej suplementować witaminy (zwłaszcza B12 i D) oraz minerały.

Przytoczę w takim razie trochę teorii, wtedy będzie już wszystko zrozumiałe. Wg dra Simeonsa człowiek ma 3 rodzaje tłuszczu – tłuszcz strukturalny (wypełnia przestrzenie pomiędzy organami), tłuszcz rezerwowy (rezerwa energetyczna) oraz tzw. tłuszcz nienormalny (abnormal) występujący tylko u ludzi otyłych. Teoretyczne jest on także tłuszczem rezerwowym (energetycznym), ale w normalnych sytuacjach organizm nie ma możliwości z niego czerpać.

Zwykłe odchudzanie powoduje redukcję tego pierwszego rodzaju tłuszczu oraz mięśni. Jest to zjawisko bardzo niekorzystne – skutkuje osłabieniem, nerwowością, złym samopoczuciem. Ponadto zaraz po zakończeniu diety organizm usiłuje odbudować straty (efekt jojo). Normalna dieta nie powoduje naruszenia rezerw tłuszczu nienormalnego, gdyż organizm oszczędza go na stany wyjątkowej konieczności. Uruchamia go np. w okresie ciąży przy niskim poziomie wyżywienia, gdyż priorytetem jest wtedy dostarczenie pokarmu dziecku. Metoda Simeonsa symuluje właśnie taki przypadek.

Dodam jeszcze o sobie, że od dwóch miesięcy jestem na ścisłej diecie niskowęglowodanowej i nawet pomimo zaprzestania podjadania pomiędzy posiłkami nie schudłem ani grama. A mam 33 kg nadwagi (103 kg zamiast 70 należnych). Półtorej roku temu ważyłem zaś 128 kg i po schudnięciu do obecnej wagi (Montignac) “utknęłem” w miejscu. Możliwości schudnięcia w zwykłym trybie wydają się więc już być wyczerpane. HCG nie jest więc pójściem na łatwiznę, ale raczej jedynym realnym wyjściem w mojej sytuacji.


Owszem, przy 500 kcal dziennie bez hCG także bym schudł, ale ubywałoby mi innego tłuszczu – tzw. strukturalnego (nieenergetycznego), czyli tego który jest organizmowi bardzo potrzebny oraz mięśni. Po powrocie do normalnej diety organizm zaraz te straty nadrobi, zapewne nawet z nawiązką. W kuracji doktora Simeonsa redukcji ulegają natomiast zapasy tłuszczu rezerwowego (energetycznego) nienormalnego, które są od dawna nieaktywne – organizm i tak nie potrafi z nich korzystać i nie są mu do niczego potrzebne – nie odczuwa więc straty. Tłuszcz strukturalny i mięśnie nie doznają zaś szwanku. Z tego powodu nie ma też podobno efektu jojo.

To nie pierwsza moja dieta restrykcyjna i wyraźnie widzę, że z hCG jest inaczej. Nie tylko chudnie się w innych miejscach – najpierw wyszczuplała mi twarz i dłonie (a także stopy – znowu mi pasują stare buty zimowe) a dopiero później spadło w pasie. Mimo czwartego tygodnia diety głodowej jestem pełen energii, nie zmniejszyła się aktywność, nie marznę, nie mam deficytów siły woli ani problemów z koncentracją. Czyli jest tak, jakbym jadł normalnie 2.500 kcal dziennie. Tylko waga spada

EDIT:  hCG ma podobno zdolności “przeprogramowania” mózgu. Skutkuje to poprawionym metabolizmem także po zakończeniu przyjmowania tego hormonu. Osobiście po cichu wierzę też, że “zresetuje” mi się także w zakresie nadciśnienia i że jego obecny prawidłowy poziom utrzyma się już na stałe.”